Szpitale leczą tysiące pacjentów i czekają na przelewy. Jeden dług sięga 88 mln zł

Polskie szpitale przyjmują coraz więcej pacjentów, ale za część wykonanych świadczeń wciąż nie otrzymują pieniędzy. W jednej z placówek zaległości sięgnęły 88 mln zł. Problem dotyczy także procedur, które powinny być finansowane niezależnie od limitów kontraktowych.

Tłum pacjentów w długiej kolejce na korytarzu szpitalnym. O wzroście liczby hospitalizacji przeczytasz na Poradnik Zdrowie.
Autor: AI/ Wygenerowane przez AI AI wygenerowany obraz do artykułu
  • Polskie szpitale przyjmują coraz więcej pacjentów, mimo poważnych trudności finansowych.
  • Rosnąca liczba hospitalizacji i porad specjalistycznych obciąża placówki, które czekają na płatności za wykonane usługi.
  • Niektóre szpitale nie otrzymały zapłaty za nadwykonania nawet przez trzy kwartały, co prowadzi do drastycznych zaległości.

Szpitale walczą z falą pacjentów i finansowym zatorym

Polskie szpitale stoją przed poważnym wyzwaniem. W pierwszych trzech kwartałach tego roku, mimo narastających problemów finansowych, większość placówek przyjęła znacznie więcej pacjentów niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Co więcej, dyrektorzy szpitali nie planują ograniczeń w czwartym kwartale, co budzi pytania o stabilność systemu w obliczu opóźnień w wypłatach za świadczenia medyczne.

To dobra wiadomość dla pacjentów, którzy potrzebują pomocy, ale jednocześnie ogromne obciążenie dla pracowników i budżetów placówek. Dane zgromadzone przez "Dziennik Gazetę Prawną" pokazują, że system opieki zdrowotnej działa na pełnych obrotach, nierzadko przekraczając limity.

Jednocześnie publiczny płatnik zalega z pieniędzmi za tzw. nadwykonania - czyli procedury medyczne wykonane ponad ustalony kontrakt, które są niezbędne dla zdrowia i życia pacjentów. Ten finansowy zator to poważny problem dla wielu placówek, które muszą utrzymać bieżącą działalność, a jednocześnie czekać na należne im środki.

Poradnik Zdrowie – COSBAR, otyłość i wyzwania pacjentów

Coraz więcej pacjentów szuka pomocy

Wzrost liczby pacjentów jest widoczny w całym kraju, zarówno w dużych ośrodkach klinicznych, jak i w mniejszych szpitalach powiatowych. Na przykład w Samodzielnym Publicznym Klinicznym Szpitalu Okulistycznym w Warszawie liczba hospitalizacji wzrosła z 6388 w 2025 roku do 7287 w 2026 roku.

Równie znaczący wzrost odnotowano w poradniach przyszpitalnych, gdzie przyjęto 34 516 osób w porównaniu do 31 965 rok wcześniej. Podobna sytuacja ma miejsce w Lublinie. Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 1 w Lublinie od stycznia do września 2026 roku zrealizował 33 723 hospitalizacje, co stanowi znaczny wzrost w porównaniu z 30 832 w 2025 roku.

Liczba porad specjalistycznych również poszybowała w górę - z 168 462 do 182 325. Nawet w mniejszych miejscowościach, takich jak Proszowice, szpitale mierzą się z większym obciążeniem. Tamtejsza placówka odnotowała wzrost hospitalizacji z 6685 w 2025 roku do 6803 do końca września 2026 roku.

Milionowe zaległości za nadwykonania. Szpitale walczą w sądach

Dla wielu szpitali ten heroiczny wysiłek w obsłudze rosnącej liczby pacjentów wiąże się z ogromnymi kosztami i brakiem płynności finansowej. Problem dotyczy przede wszystkim tzw. nadwykonań nielimitowanych - czyli procedur, które powinny być opłacane niezależnie od limitów kontraktowych, bo dotyczą stanów nagłych lub pilnych.

Niestety, trzy szpitale - Szpital Lipno, szpital w Rybniku oraz Szpital Południowy w Warszawie - otrzymały zapłatę za te usługi jedynie za pierwszy kwartał bieżącego roku. Oznacza to, że od miesięcy czekają na setki tysięcy, a nawet miliony złotych.

W Szpitalu Południowym wartość niesfinansowanych nadwykonań od stycznia do września 2026 roku osiągnęła zawrotną kwotę 22,7 miliona złotych. Jeszcze gorsza sytuacja panuje w szpitalu w Białej Podlaskiej, gdzie łączne zaległości wynoszą aż 88 milionów złotych, z czego 49,7 miliona złotych przypada na bieżący rok.

W obliczu tak dramatycznych braków w budżecie, placówka ta podjęła ostateczny krok i weszła na drogę sądową z publicznym płatnikiem, domagając się należnych pieniędzy. To pokazuje skalę problemu i desperację, z jaką borykają się polskie szpitale, próbując zapewnić opiekę zdrowotną mimo finansowych zawirowań.

SuperZdrowi
NAGŁE ZATRZYMANIE KRĄŻENIA - choroba sercowców i sportowców. SuperZdrowi