Mniej praktyki dla młodych lekarzy. Czy ucierpi na tym bezpieczeństwo pacjentów?

Dla wielu studentów medycyny podstawowe zabiegi to wciąż teoria. Mimo to resort zdrowia chce o połowę skrócić staż podyplomowy lekarzy, co budzi sprzeciw środowiska i pytania o bezpieczeństwo pacjentów.

Lekarze w szpitalnym korytarzu analizujący dokumenty i tablet, z manekinem pacjenta w sali symulacyjnej w tle, co symbolizuje brak praktyki młodych medyków. Na Poradnik Zdrowie znajdziesz artykuł o skróceniu staży.

i

Autor: AI/ Wygenerowane przez AI Lekarze w szpitalnym korytarzu analizujący dokumenty i tablet, z manekinem pacjenta w sali symulacyjnej w tle, co symbolizuje brak praktyki młodych medyków. Na Poradnik Zdrowie znajdziesz artykuł o skróceniu staży.
  • Ministerstwo Zdrowia proponuje znaczące zmiany w systemie kształcenia lekarzy, skracając staż podyplomowy o połowę.
  • Decyzja resortu budzi ostry sprzeciw środowiska medycznego, w tym Naczelnej Izby Lekarskiej, Porozumienia Rezydentów i studentów.
  • Krytycy alarmują, że skrócony staż może negatywnie wpłynąć na jakość przygotowania młodych lekarzy i bezpieczeństwo pacjentów.

Koniec długiego stażu? Resort zdrowia stawia na szybkie zmiany

Ministerstwo Zdrowia skierowało do konsultacji publicznych projekt nowelizacji ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, który zakłada radykalne skrócenie podyplomowego stażu lekarskiego - z dotychczasowych 13 miesięcy na zaledwie 6. Podobne zmiany mają dotknąć stażu lekarsko-dentystycznego, który również zostanie skrócony do pół roku.

Chociaż resort deklaruje, że celem zmian jest poprawa jakości kształcenia i zwiększenie dostępności lekarzy, zwłaszcza w podstawowych specjalizacjach, propozycja wywołała burzę w środowisku medycznym. Samorząd lekarski, Porozumienie Rezydentów, studenci medycyny i część uczelni medycznych stanowczo sprzeciwiają się tym zmianom, ostrzegając przed ich negatywnymi konsekwencjami dla przyszłych medyków i bezpieczeństwa pacjentów.

Poradnik Zdrowie - Mity medyczne i zaufanie do lekarzy

Dlaczego Ministerstwo Zdrowia chce skrócić staż?

Wiceminister Katarzyna Kęcka, prezentując projekt, wskazała na dwa główne cele: zabezpieczenie pacjentów i poprawę dostępności do lekarzy, a także wzmocnienie jakości kształcenia - zarówno przed-, jak i podyplomowego. Podkreśliła duży nacisk na praktyczne nauczanie studentów medycyny, powołując się na Centra Symulacji Medycznej i pracę w interdyscyplinarnych zespołach.

Co ciekawe, Konferencja Rektorów Akademickich Uczelni Medycznych (KRAUM) wnioskowała nawet o całkowite zniesienie stażu. Rektor Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie i wiceprzewodniczący KRAUM, Leszek Domański, argumentował, że od roku akademickiego 2024/25 standardy nauczania kładą ogromny nacisk na praktykę, a ostatni rok studiów jest rokiem praktycznym, przygotowującym studenta do podjęcia pracy od razu po dyplomie.

Resort widzi w tych zmianach także realne oszczędności, szacowane na ponad 680 milionów złotych już w 2027 roku.

Młodzi lekarze alarmują: "Gorsze przygotowanie i iluzoryczne oszczędności"

Z argumentami Ministerstwa Zdrowia i części rektorów ostro nie zgadzają się studenci i młodzi lekarze. Sebastian Goncerz, przewodniczący Porozumienia Rezydentów, w rozmowie z PAP ocenił, że skrócenie stażu podyplomowego doprowadzi do gorszego przygotowania przyszłych lekarzy w zakresie umiejętności praktycznych.

Choć popiera pomysł likwidacji jawnej bazy pytań do lekarskiego egzaminu końcowego, pozostałe zapisy nowelizacji ocenia bardzo negatywnie. Goncerz uważa, że argumenty resortu dotyczące gotowości studentów po studiach oraz oszczędności są nietrafne. - Szósty rok studiów nazywa się rokiem praktycznym, ale w wielu uczelniach odbywa się to tylko formalnie.

Bo jak ktoś uczy się badać pacjentów w sześcioosobowej grupie, to trudno to nazwać rokiem praktycznym - powiedział Sebastian Goncerz.

Powołał się na badania Porozumienia Rezydentów, które ujawniły alarmujące statystyki wśród studentów ostatnich lat kierunku lekarskiego.

  • 76% studentów nigdy nie pobierało krwi tętniczej,
  • około 60% nigdy nie wykonało cewnikowania.

Przewodniczący Porozumienia Rezydentów podkreśla, że większości tych procedur studenci uczą się właśnie na stażu, a ta możliwość zostanie im teraz odebrana.

Sebastian Goncerz kwestionuje również oszczędności, które resort wylicza na setki milionów złotych. - Osoby, które wcześniej skończą staż - wcześniej zaczną rezydenturę, a następnie wcześniej zostają specjalistami. Rezydent kosztuje więcej niż stażysta, a specjalista więcej niż rezydent - zaznaczył. Wskazał, że to właśnie na stażu większość lekarzy podejmuje decyzję o wyborze swojej specjalizacji, obserwując pracę na różnych oddziałach.

Nieetyczne "przywiązanie do ziemi" - rewolucja w rezydenturach

Nowelizacja budzi sprzeciw Porozumienia Rezydentów także z powodu zmian dotyczących rezydentur. Zgodnie z projektem, lekarz po wyborze miejsca kształcenia specjalizacyjnego nie będzie mógł go zmienić, zachowując jednocześnie miejsce rezydenckie. Sebastian Goncerz uważa, że to doprowadzi do wzrostu liczby lekarzy bez specjalizacji. - Nie bez przyczyny odeszliśmy od koncepcji chłopów pańszczyźnianych przywiązanych do ziemi.

Próba uwiązania człowieka na pięć lat do jednego miejsca jest wysoce nieetyczna - powiedział Goncerz. Wymienił liczne powody, dla których przeniesienie może być konieczne: plany rodzinne, przewlekłe choroby wymagające leczenia w innym ośrodku, niska jakość kształcenia w danym miejscu czy problem mobbingu.

Naczelna Izba Lekarska domaga się dowodów

Sprzeciw wobec proponowanych zmian wyraża również Naczelna Izba Lekarska (NIL). Iwona Kania, kierownik działu komunikacji NIL, w stanowisku przesłanym PAP, zauważyła, że choć Ministerstwo Zdrowia deklaruje poprawę jakości kształcenia, to publiczne informacje wskazują, że głównymi argumentami za reformą są oszczędności i kwestie organizacyjne. To budzi poważne wątpliwości samorządu lekarskiego.

Kania podkreśliła, że NIL nie kwestionuje potrzeby zmian w systemie kształcenia ani konieczności weryfikacji wiedzy absolwentów poprzez egzamin końcowy. Zgadza się także, że obowiązek ustawicznego kształcenia wymaga skutecznych narzędzi oceny. - Jednak diagnoza problemów nie oznacza automatycznej zgody na każdą proponowaną reformę. Szczególny niepokój budzi przedstawianie stażu podyplomowego przede wszystkim jako kosztu dla budżetu państwa.

Mówimy o etapie, na którym młody lekarz zdobywa praktyczne doświadczenie pod nadzorem i przygotowuje się do samodzielnego wykonywania zawodu - napisała Iwona Kania. NIL oczekuje twardych dowodów, że zmiany nie odbędą się kosztem jakości przygotowania zawodowego i bezpieczeństwa pacjentów. - Takich dowodów nie ma - dodała.

Zaznaczyła również, że ochrona zdrowia potrzebuje dobrze przygotowanych lekarzy, a nie jedynie szybszych i tańszych ścieżek ich kształcenia.

Co na to świat? Międzynarodowe Stowarzyszenie Studentów Medycyny przedstawia raport

Międzynarodowe Stowarzyszenie Studentów Medycyny również wyraziło sprzeciw, powołując się na raport "Medical Education System Worldwide Survey" International Federation of Medical Students’ Associations, który zebrał dane z 83 krajów.

Wyniki raportu są jednoznaczne:

  • 87% państw wskazuje staż lekarski jako nieodłączną część kształcenia - niezależnie, czy jest to ostatni rok studiów, czy warunek uzyskania prawa do wykonywania zawodu.
  • W 45% państw staż lekarski trwa 1 rok, w 31% - dwa lata, a w 8% - trzy lata.

Studenci podkreślają, że staż to nie tylko szansa na lepsze przygotowanie praktyczne, ale etap nauki umiejętności, które nie są wystarczająco zawarte w programie studiów, by móc od razu po ich zakończeniu samodzielnie opiekować się pacjentem.

Uczelnie podzielone. Kto popiera, kto się sprzeciwia?

Wśród samych uczelni medycznych zdania są podzielone. Część z nich, zgodnie ze stanowiskiem KRAUM, popiera zniesienie stażu.

Według informacji PAP, są to między innymi: Collegium Medicum Uniwersytetu Rzeszowskiego, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie, Uniwersytet Medyczny w Lublinie, Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II, Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Uniwersytet Zielonogórski. Profesor Maciej Małecki, prorektor Uniwersytetu Jagiellońskiego ds.

Collegium Medicum, w odpowiedzi przesłanej PAP, podkreślił wolę dialogu z Ministerstwem Zdrowia, ale jednocześnie wskazał na konsekwencje decyzji o likwidacji lub skróceniu stażu. Wśród nich wymienił zwiększone obciążenie finansowe uczelni oraz kumulację dwóch roczników lekarzy starających się o rezydentury, co wymagałoby specjalnych działań organizacyjnych.

Są jednak uczelnie, które nie zgłaszały postulatu zniesienia stażu podyplomowego i sprzeciwiają się jego skróceniu.

To między innymi: Uniwersytet Medyczny w Białymstoku, Wydział Medyczny Collegium Medicum Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (którego stanowisko jest tożsame z opublikowanym 6 lutego 2026 roku sprzeciwem Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej), a także Wydział Lekarski/Instytut Nauk Medycznych Uniwersytetu Opolskiego.

Podobne stanowisko zajmują Akademia WSB w Dąbrowie Górniczej (podkreślając potrzebę szerokich konsultacji), Akademia Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, Politechnika Wrocławska, Uniwersytet Jana Długosza w Częstochowie, Akademia Tarnowska oraz Akademia Medycznych i Społecznych Nauk Stosowanych w Elblągu. Wszystkie te instytucje wskazują na konieczność gruntownej dyskusji i zachowania dotychczasowego modelu kształcenia.

Podcasty o zdrowiu. Poleca Poradnik Zdrowie
Posłuchaj, jakie są objawy nietolerancji laktozy i na czym polega leczenie. To materiał z cyklu DOBRZE POSŁUCHAĆ. Podcasty z poradami