Rekordzista zarobił prawie 3 mln zł. Szpital, w którym pracuje, tonie w długach

Prawie 40 mln zł wymagalnych zobowiązań i lekarz, który w ciągu roku zarobił blisko 3 mln zł. W lubelskim szpitalu wojskowym te liczby opisują tę samą placówkę, ale niekoniecznie ten sam problem. MON tłumaczy, dlaczego wysoko opłacani specjaliści i operacje z użyciem robota Da Vinci mogą mieć kluczowe znaczenie dla finansów szpitala.

Trzech lekarzy przy operacyjnym robocie Da Vinci. O kulisach zarobków i długów szpitali przeczytasz na Poradnik Zdrowie.
Autor: AI/ Wygenerowane przez AI AI wygenerowany obraz do artykułu
  • Lekarze Wojskowego Szpitala Klinicznego w Lublinie zarabiają miliony złotych rocznie, podczas gdy placówka boryka się z rosnącym zadłużeniem.
  • Ministerstwo Obrony Narodowej wyjaśnia, że wysokie wynagrodzenia specjalistów są bezpośrednio związane z procedurami przynoszącymi szpitalowi ogromne przychody.
  • Problem niezapłaconych świadczeń ponadlimitowych obciąża wiele polskich szpitali, wpływając na ich kondycję finansową.

Milionowe zarobki kontra rosnące długi szpitala

Raport portalu Onet ujawnił, że aż siedmiu lekarzy Wojskowego Szpitala Klinicznego w Lublinie, pracujących na kontraktach, zarobiło w 2025 roku ponad milion złotych. Rekordzista, specjalista urologii, osiągnął przychody bliskie 3 milionów złotych. Działo się to w czasie, gdy zadłużenie placówki gwałtownie rosło.

Na koniec 2025 roku szpital miał wymagalne zobowiązania przekraczające 21,4 miliona złotych, a niespełna dziesięć miesięcy później, 20 października 2026 roku, kwota ta wzrosła do blisko 39,7 miliona złotych. To oznacza wzrost o ponad 18 milionów złotych w ciągu niespełna roku.

Ministerstwo Obrony Narodowej (MON) odniosło się do tych doniesień, wskazując, że wysokie wynagrodzenia lekarzy są ściśle powiązane z realizacją bardzo specjalistycznych usług medycznych. Procedury te generują wielomilionowe przychody dla szpitala. Resort podkreśla, że na trudną sytuację finansową placówki wpływają także świadczenia zdrowotne wykonane ponad limit, za które szpital nie otrzymał jeszcze pełnego finansowania.

Poradnik Zdrowie: Na otyłość choruje co czwarty Polak

Jakie zabiegi przynoszą milionowe wynagrodzenia?

Z ustaleń Onetu wynika, że pięciu z siedmiu najlepiej opłacanych lekarzy w lubelskim szpitalu wojskowym zajmuje się zabiegami z wykorzystaniem robota chirurgicznego Da Vinci.

Wspomniany urolog-rekordzista, którego przychody wyniosły dokładnie 2 979 868 złotych, w 2025 roku przeprowadził:

  • ponad 4 tysiące porad ambulatoryjnych,
  • 240 operacji z użyciem robota Da Vinci,
  • niemal 700 innych zabiegów,
  • odpowiadał za 245 hospitalizacji.
Wysokie zarobki osiągali również neurochirurdzy i kardiolodzy.

Jeden z neurochirurgów zarobił ponad 1,7 miliona złotych, a inny ponad 1,2 miliona złotych. Dwóch kardiologów oraz lekarz chirurgii ogólnej również przekroczyli próg miliona złotych. Portal Onet zaznaczył, że wszyscy ci specjaliści nadal pracują w placówce na tych samych stawkach.

Dla porównania, lekarze zatrudnieni na etatach zarabiali w 2025 roku od około 220 tysięcy do 411 tysięcy złotych brutto rocznie.

Wysokie zarobki to inwestycja w szpital?

MON wyjaśnia, że rezygnacja z zaawansowanych procedur, takich jak operacje robotyczne, mogłaby pogłębić kłopoty finansowe szpitala i znacząco ograniczyć pacjentom dostęp do nowoczesnych metod leczenia. Wysokość wynagrodzeń kontraktowych, według ministerstwa, nie może być oceniana wyłącznie w kategorii kosztów. Należy uwzględnić liczbę i rodzaj realizowanych świadczeń, ich wartość oraz generowane przychody.

Oddział Urologii w 2025 roku wypracował ponad 18,7 miliona złotych przychodu. Oddziały Neurochirurgii i Kardiologii przyniosły odpowiednio 27,2 miliona złotych i 41,2 miliona złotych. Te liczby pokazują, jak duży wkład w budżet szpitala mają wysoko wyspecjalizowani lekarze.

Resort podkreśla, że ocena efektywności ekonomicznej poszczególnych zakresów działalności medycznej wymaga uwzględnienia wszystkich kosztów ich realizacji.

Problem systemowy, nie tylko lubelski

Ministerstwo Obrony Narodowej zaznacza, że problem zadłużenia szpitala w Lublinie, wynikający z niezapłaconych świadczeń ponadlimitowych, ma charakter systemowy. Oznacza to, że dotyczy on wielu placówek medycznych w Polsce. Szpital, realizując usługi medyczne, ponosi rzeczywiste koszty związane z zatrudnieniem personelu, zakupem leków, wyrobów medycznych oraz utrzymaniem infrastruktury, niezależnie od terminu ich rozliczenia przez płatnika.

MON zapewnia, że priorytetem pozostaje zapewnienie ciągłości udzielania świadczeń zdrowotnych, bezpieczeństwa pacjentów oraz utrzymanie zdolności wojskowych podmiotów leczniczych do realizacji zadań na rzecz Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej i systemu bezpieczeństwa państwa.

Szpital dla wszystkich mieszkańców regionu

1. Wojskowy Szpital Kliniczny w Lublinie dysponuje 300 łóżkami na kilkunastu oddziałach, obejmujących m.in. chirurgię, kardiologię, gastroenterologię, neurochirurgię, okulistykę i rehabilitację. Placówka hospitalizuje rocznie około 13 tysięcy pacjentów i udziela 66 tysięcy porad ambulatoryjnych. Jest to ważna placówka medyczna, dostępna dla wszystkich mieszkańców Lubelszczyzny.

W czerwcu bieżącego roku nowym komendantem 1. Wojskowego Szpitala Klinicznego został płk Michał Ryciak, wcześniej związany z Wojskowym Instytutem Higieny i Epidemiologii w Puławach. Zastąpił on na tym stanowisku płk. Aleksandra Michalskiego, który kierował lubelskim szpitalem przez sześć lat.

Poprzedni komendant, płk Aleksander Michalski, odniósł się wcześniej do publikacji Onetu dotyczących tworzonego w szpitalu Zakładu Medycyny Wojskowej i Katastrof, który według portalu nie posiadał odpowiedniego sprzętu ani kadry. Płk Michalski w oświadczeniu opublikowanym na stronie szpitala napisał wtedy: "Publikacje te są dyskredytujące dla szpitala i wysiłków personelu.

Publikacje te są insynuacjami, w których Autorzy w przewrotny sposób łączą: nierealne oczekiwania gotowości z aktualnym poziomem rozwoju nowej jednostki organizacyjnej lub nigdy niestawiane przed nią zamierzenia z brakiem możliwości ich realizacji".

SuperZdrowi
L4 na zdrowie psychiczne - co trapi Polaka w pracy? Gość: psycholog Bibianna Muszyńska. SuperZdrowi